Poranna erekcja, czyli nocna tumescencja prącia widoczna po przebudzeniu, to mimowolny napływ krwi do penisa w czasie snu lub tuż po nim. Wiąże się z fazą REM, pracą układu nerwowego, krążeniem i gospodarką hormonalną. Erotyczny sen nie musi mieć z tym nic wspólnego.
U nastolatków takie erekcje często pojawiają się w okresie dojrzewania. U dorosłych mężczyzn ich częstotliwość zmieniają sen, stres, alkohol, przemęczenie, część leków i choroby wpływające na naczynia. Rano testosteron zwykle ma wyższy poziom, ale nie działa sam jak włącznik światła.
Brak porannej erekcji przez jeden czy kilka dni nie oznacza automatycznie zaburzeń erekcji. Gdy problem utrzymuje się tygodniami, a do tego dochodzą trudności podczas seksu, ból, nagły spadek libido albo inne objawy, najlepiej porozmawiać z urologiem lub andrologiem. Kolejka do lekarza bywa mniej ekscytująca niż poranek w łóżku, ale daje konkretną odpowiedź.
W praktyce poranna erekcja może skończyć się masturbacją, seksem albo po prostu zniknąć po chwili. Partnerka lub partner, którzy śpią, nie wyrażają zgody w danym momencie, więc intymny kontakt wymaga wcześniejszej jasnej umowy albo rozmowy po przebudzeniu.