Mobilofilia to rzadko używane określenie zainteresowania seksualnego samochodami, pociągami lub innymi pojazdami. Jedne osoby pobudza wygląd, dźwięk albo wnętrze auta, inne fantazjują o seksie w samochodzie. Popularne źródła różnie definiują ten termin i czasem łączą go z mechanofilią, czyli szerszym pociągiem do maszyn oraz mechanizmów.

Takie zainteresowanie może przyjmować formę fantazji, scenariuszy erotycznych, zdjęć lub wyboru miejsca zbliżenia. Pasja do motoryzacji, kolekcjonowanie modeli czy seks w aucie same nie przesądzają o trwałym fetyszu. Specjalista bierze pod uwagę cierpienie, utratę kontroli, wyrządzoną szkodę i zagrożenie dla innych.

Pojazd w ruchu stwarza bezpośrednie niebezpieczeństwo: kierowca traci uwagę, pasażer może doznać urazu, a nagłe hamowanie zwiększa ryzyko. Rura wydechowa, lewarek i inne części pojazdu nie nadają się do kontaktu seksualnego. Gorący metal, ostre krawędzie, brud oraz pozostałości chemiczne mogą spowodować oparzenie, skaleczenie lub infekcję.

Dorośli partnerzy powinni wybrać zaparkowany samochód w dozwolonym, prywatnym miejscu i uzyskać zgodę każdej osoby uczestniczącej w sytuacji. Nawet pusty wagon PKP pozostaje przestrzenią publiczną, więc seks naraża osoby postronne na kontakt bez ich zgody i może mieć skutki prawne. Przy przymusie działania, cierpieniu lub ryzykownych impulsach można porozmawiać z seksuologiem albo psychoterapeutą.