Pomimo tego samego przedrostka i różnych korzeni, oba te słowa oznaczają osoby, dla których seks jako taki nie istnieje, dopóki nie zostanie nawiązana silna więź emocjonalna. Dlatego jeśli dziewczyna twierdzi, że seks na 1. lub 101. randce jest dla niej niemożliwy, bo „nie jest taka jak wszyscy”, nie spiesz się z klasyfikacją jej jako zakonnicy Zakonu Kapucynów lub Urszulanek, spodziewając się, że gdzieś w jej szafie czai się strój, który uznasz za bardzo erotyczny, lub uznaj to za oznakę wysokiej moralności.

Wręcz przeciwnie, nie jest to nic innego jak wrodzona orientacja seksualna, która pozwala odczuwać pociąg seksualny do osoby, gdy „zbudowano już mosty”. Co więcej, mogą go mieć nie tylko kobiety, ale także mężczyźni, którzy być może mogą być najbardziej wzorowymi mężami, zawsze chodzącymi z głową zwróconą w prawo.

Spotykając się z osobą demiromantyczną lub demiseksualną, nie warto próbować go przekonywać, że się mylisz, ponieważ w tym przypadku a priori nie może być. A jeszcze bardziej, aby wymusić wydarzenia, próbując zaskoczyć swoją szczerością, prezentując wibratorS lub swoje dwuznaczne selfie jako prowokacyjny prezent. Kto ma cierpliwość, ma wszystko!

Materiał przeznaczony jest wyłącznie dla osób pełnoletnich. Jakakolwiek aktywność intymna jest możliwa tylko za dobrowolną zgodą, komfortem i poszanowaniem granic partnera.