Jeśli niektórzy, jak ptak Feniks, chcą przejść przez śmierć do nowych narodzin, to tanatofile chcą przez nią czerpać przyjemność seksualną. Nie boją się nawet starszej kobiety z kosą, jak pan z BDSMS w kostiumie do odgrywania ról i z batem, a do szczęścia wystarczy im wyobrażenie sobie, że nie żyją i cieszenie się niepocieszonym łkaniem bliskich i bliskich, którzy wcale nie muszą wiedzieć o tak wyjątkowym uzależnieniu nieszczęsnego krewnego, żeby nie wylądować w grobie.

W innych przypadkach tantofilia wiąże się z uzależnieniem od wszystkiego, co jest związane ze śmiercią - atrybutów żałoby, szkieletów, stołu pogrzebowego jako romantycznej kolacji itp. Jednak to wszystko dalekie jest od nekrofilii, która wiąże się z seksem ze zmarłą osobą. Najważniejsze są tutaj emocje. Dlatego nierzadko zdarza się, że tantofil prosi swojego partnera, aby wcielił się w rolę zmarłego, cieszył się jego cierpieniem, a następnie po cudownym przebudzeniu uprawiał seks ze zmartwychwstałym.

Ta tendencja niektórych osób była znana od dawna, a w Europie istniały burdele, w których zapewniano pokoje żałobne z trumnami. Dziewczyny o łatwych cnotach przystępowały do ​​egzaminu na zawodową żałobniczkę, za co otrzymywały wyższe wynagrodzenie.

Materiał przeznaczony jest wyłącznie dla osób pełnoletnich. Jakakolwiek aktywność intymna jest możliwa tylko za dobrowolną zgodą, komfortem i poszanowaniem granic partnera.