Jeden z niezbędnych warunków, aby seks miał miejsce i przyniósł niezwykle przyjemne doznania, a nie otarcia i otarcia, jak przy kochaniu się z drzewem (wybaczcie dendrofilom). W tym celu natura zapewnia ostateczne uwolnienie nawilżenia pochwy w momencie podniecenia i podczas samego procesu radości. Czasami jednak z wielu powodów to nie wystarczy, co utrudnia lub wręcz uniemożliwia współżycie seksualne. A mówiąc o seksie analnym, tym bardziej.

W tym celu genialne umysły wymyśliły lubrykanty - kosmetyki intymneS, które można stosować zarówno w celach pomocniczych, jak i całkowicie zastąpić naturalny lubrykant. Są też po prostu niezastąpione podczas korzystania z zabawek takich jak wibratory, wibratory, korki analne, masażery prostaty czy stymulatory łechtaczkiS, jeśli mają być noszone przez dłuższy czas.

Zasadniczo smary różnią się rodzajem podłoża i dzielą się na wodę i silikon. Te pierwsze są najbardziej uniwersalne, łatwe w zmywaniu i kompatybilne ze wszystkimi urządzeniami. Ale te ostatnie, choć mają gęstszą strukturę, dłuższy czas działania i idealnie nadają się do seksu analnego, nie nadają się do produktów wykonanych z cyberskóry i silikonu, a także do prezerwatyw lateksowych. Istnieją również lubrykanty o działaniu przedłużającym, chłodzącym, stymulującym itp. oraz specjalne, całkowicie jadalne, do seksu oralnego.

Materiał przeznaczony jest wyłącznie dla osób pełnoletnich. Jakakolwiek aktywność intymna jest możliwa tylko za dobrowolną zgodą, komfortem i poszanowaniem granic partnera.