Seks trychofiliczny to praktyka, w której włosy wywołują podniecenie albo biorą udział w stymulacji ciała. Znaczenie mogą mieć długość, faktura, zapach, kolor, miękkość lub sam widok włosów rozpuszczonych na skórze.
Trychofilia należy do zainteresowań fetyszystycznych, lecz sama nie oznacza zaburzenia. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy ktoś traci kontrolę nad zachowaniem, cierpi z tego powodu albo przekracza cudze granice. W relacji dorosłych osób taki motyw może działać jako fantazja, element gry lub preferencja dotykowa.
Praktyka wymaga rozmowy bez zgadywania. Jedna osoba lubi głaskanie włosów, inna kontakt pasm z ciałem, ktoś jeszcze reaguje głównie na fryzurę i zapach. Włosy mogą ciągnąć skórę, plątać się i drażnić wrażliwe miejsca, więc tempo oraz intensywność trzeba ustalić przed zabawą.
Do kontaktu intymnego lepiej nadają się czyste włosy bez lakieru, olejków zapachowych i produktów do stylizacji. Spinki, wsuwki oraz ozdoby warto zdjąć, nawet jeśli fryzura trzyma się lepiej niż kolejka do lekarza w poniedziałek rano. Ból, pieczenie albo skrępowanie oznaczają przerwę. Zgoda, higiena i możliwość wycofania się obowiązują przez cały czas.