Specjaliści używają terminu erotografomania wobec trwałego podniecenia seksualnego lub romantycznego, które pojawia się przy pisaniu erotycznych listów, wiadomości, pamiętnikowych scen albo fantazji kierowanych do realnej lub wyobrażonej osoby.
W relacji dorosłych osób może to przybrać formę flirtu w wiadomościach, sextingu, miłosnych notatek albo wspólnego układania scenariuszy. Dla części osób samo szukanie słów, napięcie przed odpowiedzią i poczucie bliskości przez tekst działają mocniej niż obraz.
Kłopot zaczyna się wtedy, gdy pisanie wymyka się spod kontroli, przeszkadza w codziennym życiu albo staje się naciskiem na odbiorcę. Wiadomości wysyłane po odmowie, groźby, ujawnianie prywatnej korespondencji i podszywanie się pod kogoś naruszają granice i mogą skończyć się odpowiedzialnością prawną.
Dorośli partnerzy mogą korzystać z erotycznego pisania, jeśli jasno ustalą zasady, dbają o prywatność i nie traktują ciszy jako zgody. Przy poczuciu przymusu, lęku lub utracie kontroli najlepiej omówić sprawę z psychoterapeutą albo seksuologiem.