Okazuje się, że woda może nie tylko uspokajać, ale także pobudzać, a samo to zjawisko nazywa się „aquafilią”. Niektórzy ludzie rzeczywiście odczuwają pociąg seksualny, gdy widzą wodę w jakiejkolwiek formie. Może to być morze, deszcz, basen, strużka wody lub cokolwiek związanego z tym żywiołem (syreny się nie liczą).

Z reguły tendencja ta prowadzi do seksu lub masturbacji w wodzie, a sceny z hollywoodzkich filmów nie mają z tym nic wspólnego. Wszystko leży znacznie głębiej i opiera się na psychologii, a sama akwafilia może być wrodzona lub nabyta. Impulsem do tego może być na przykład skojarzenie z żywym i zapadającym w pamięć seksem pod prysznicem lub wakacyjnym romansem nad brzegiem morza. W każdym razie, jeśli sprawia ci to przyjemność, niech sprawia ci przyjemność!

Jeśli rozpoznajesz siebie lub po prostu chcesz poeksperymentować, warto rozważyć kilka kwestii. Pomimo pięknych zdjęć, seks w basenie czy stawie jest dość problematyczny. Po pierwsze, erekcję w zimnej wodzie obserwuje się tylko w rzadkich przypadkach, a po drugie, niechciane bakterie mogą przedostać się do narządów płciowych. Dlatego warto preferować zabawki erotyczne. Jedyną rzeczą jest to, że wibratorS musi być wodoodporny, a smaryS muszą być na bazie silikonu, ponieważ inne zmywają się niemal natychmiast.

Materiał przeznaczony jest wyłącznie dla osób pełnoletnich. Jakakolwiek aktywność intymna jest możliwa tylko za dobrowolną zgodą, komfortem i poszanowaniem granic partnera.