Język może doprowadzić nie tylko do Kijowa, ale także do orgazmu. A może nie do jednego. Seks językowy polega na stymulacji genitaliów i stref erogennych wyłącznie językiem. Niektórym może się to wydawać sztuką, ale dla tych, którzy już odnieśli sukces w tej praktyce, jest to pożądany rodzaj intymności, który przynosi nie mniej radości i przyjemności niż zwykły stosunek seksualny.
Tak naprawdę nie ma w tym nic skomplikowanego, bo nawet przy klasycznej kunelilingu główne skrzypce gra język i bez niego lodzik nie różniłby się niczym od penetracji pochwy. Jest to zatem świetny sposób na urozmaicenie życia intymnego, zapominając o wibratorach, penisie czy innych używkach.
Najważniejsze to wierzyć w siebie i że wszystko się ułoży. Następnie warto zająć wygodną pozycję i zrelaksować się (choć ktoś nadal będzie musiał się trochę napiąć) i całkowicie zaufać swojemu partnerowi. Ci, którym udało się w ten sposób osiągnąć szczyt błogości, twierdzą, że doznania są nieporównywalne - szczególnie ostre i zmysłowe.
Materiał przeznaczony jest wyłącznie dla osób pełnoletnich. Jakakolwiek aktywność intymna jest możliwa tylko za dobrowolną zgodą, komfortem i poszanowaniem granic partnera.