Preparaty opóźniające wytrysk mają wydłużyć czas do ejakulacji. Najczęściej są to spraye, kremy i żele z miejscowym środkiem znieczulającym, który zmniejsza wrażliwość żołędzi. Działają na kontrolę wytrysku, nie poprawiają jakości erekcji ani kondycji fizycznej.
Nie istnieje jedna prawidłowa długość seksu liczona w minutach. Lekarz bierze pod uwagę kilka elementów: trudność z opóźnieniem wytrysku, powtarzalność sytuacji oraz związany z nią dyskomfort. Sam czas nie wystarcza do oceny. Orgazm drugiej osoby zależy też od rodzaju stymulacji, tempa i komunikacji, więc dłuższa penetracja nie daje gwarancji satysfakcji.
Środki miejscowe mogą zawierać lidokainę lub prylokainę. Producent określa dawkę, czas oczekiwania i sposób usunięcia resztek przed kontaktem. Część prezerwatyw zawiera substancję znieczulającą albo ogranicza czucie przez grubszy materiał. Tabletki i suplementy obiecujące „maraton” często nie mają mocnych dowodów skuteczności; leki na zaburzenia erekcji służą innemu celowi.
Zbyt duża ilość środka może wywołać drętwienie, podrażnienie i osłabić doznania partnera po przeniesieniu preparatu na jego skórę. Trzeba stosować dawkę z ulotki, uwzględnić alergie i sprawdzić zgodność z prezerwatywą. Urolog lub seksuolog pomoże, gdy trudność z kontrolą wytrysku trwa długo albo pojawiła się nagle. Partnerzy powinni wspólnie ustalić tempo i formy seksu.