Onanizm to przestarzałe określenie masturbacji, czyli pobudzania własnych narządów płciowych w celu osiągnięcia przyjemności, orgazmu lub rozładowania napięcia. Termin występuje w dawnej literaturze medycznej, tekstach religijnych i mowie potocznej. Współcześni specjaliści używają zwykle neutralnego słowa „masturbacja”.

Nazwa pochodzi od biblijnego Onana. Według opowieści przerywał on stosunek i wylewał nasienie na ziemię, aby uniknąć poczęcia. Fragment opisuje więc stosunek przerywany. Powiązanie z masturbacją wyrosło z późniejszej interpretacji. Dawni autorzy medyczni utrwalili ten termin i przypisywali samozaspokajaniu liczne skutki, których badania nie potwierdziły.

Masturbacja należy do częstych form zachowań seksualnych dorosłych. Nie powoduje ślepoty, wyczerpania, niepłodności, utraty testosteronu ani „osłabienia organizmu”. To nie rozkład PKP: medycyna nie wyznacza obowiązkowej częstotliwości. Liczą się samopoczucie, brak urazów oraz wpływ zachowania na codzienne obowiązki, relacje i seks z partnerem. Wstyd lub przekonania moralne nie stanowią diagnozy.

Czyste ręce, odpowiedni lubrykantS i prawidłowe mycie gadżetów ograniczają ryzyko podrażnień oraz infekcji. Przy wspólnej masturbacji partnerzy uzgadniają granice i korzystają z osobnych zabawek albo zmieniają na nich prezerwatywę przed przekazaniem. Ból, uszkodzenia skóry, utrata kontroli lub wyraźne zaburzenie codziennego życia uzasadniają rozmowę z lekarzem, seksuologiem lub psychoterapeutą.