Bardzo poetyckim skojarzeniem masturbacji jest masturbacja. Sama nazwa pochodzi od imienia biblijnego bohatera Onana, który został zmuszony do poślubienia żony swego brata, aby móc począć potomstwo. Nie był jednak zadowolony z tego, co się stało i aby nie mieć potomstwa, co wieczór zawracał sobie głowę rękami, nacierając je odciskami (nie wynaleziono jeszcze masturbatorów) i wylewał swoje nasienie na ziemię. Oczywiście tak przebiegłe posunięcie nie spotkało się z aprobatą, a samo zjawisko u wielu osób budzi potępiające skojarzenia.
Jednak po wynalezieniu prezerwatyw i innych środków antykoncepcyjnych i przeprowadzeniu badań lekarze zaczęli popularyzować masturbację, a czasem nawet ją wychwalano. Wielokrotne badania dowiodły, że osoby dążące do samozadowolenia i dość często są szczęśliwsze, spokojniejsze i bardziej zadowolone z życia niż te, które miesiącami szukają partnera, wstydzą się kupić wibrator S↗ i nie są gorsze od braci Grimm w układaniu bajek o niebezpieczeństwach związanych z masturbacją.
Najczęściej masturbacja ma miejsce w okresie dojrzewania i pomaga utrzymać hormony, a także w wieku dorosłym, zarówno samodzielnie, jak i podczas seksu z partnerem, jako ciekawy i przyjemny dodatek do intymności.
Materiał przeznaczony jest wyłącznie dla osób pełnoletnich. Jakakolwiek aktywność intymna jest możliwa tylko za dobrowolną zgodą, komfortem i poszanowaniem granic partnera.