Obrzezanie, czyli cyrkumcyzja, polega na częściowym albo całkowitym usunięciu napletka. Lekarz może zalecić zabieg przy bliznowatym stulejce, nawracających stanach zapalnych i niektórych innych schorzeniach. Część osób wybiera go ze względów religijnych, kulturowych lub osobistych.

Chirurg wykonuje zabieg w znieczuleniu miejscowym albo ogólnym. Po operacji mogą wystąpić ból, obrzęk i zwiększona wrażliwość żołędzi. Możliwe powikłania obejmują krwawienie, zakażenie, nieprawidłowe bliznowacenie oraz usunięcie zbyt dużej lub zbyt małej ilości tkanki. Cyrkumcyzja może ograniczać ryzyko wybranych infekcji, lecz efekt zależy od wieku, techniki i warunków życia. Nie zastępuje higieny, prezerwatyw ani badań.

Określenie „obrzezanie kobiet” zaciera charakter odrębnej praktyki. Prawidłowa nazwa to okaleczanie żeńskich narządów płciowych. Obejmuje ono uszkodzenie lub usunięcie zdrowych tkanek bez wskazań medycznych. Nie przynosi korzyści zdrowotnych, a może prowadzić do krwotoku, zakażeń, przewlekłego bólu, problemów z oddawaniem moczu, porodem i życiem seksualnym. Często dotyczy dziewczynek i narusza ich prawa.

Osoba dorosła powinna omówić z urologiem lub chirurgiem wskazania, alternatywy i ryzyko. W przypadku dziecka lekarz oraz opiekunowie muszą uwzględnić potrzebę medyczną i dobro dziecka. Silne krwawienie, gorączka, narastający ból lub zatrzymanie moczu po zabiegu wymagają pilnej pomocy. Okaleczanie żeńskich narządów płciowych może w Polsce prowadzić do odpowiedzialności karnej.