Dominacja, podobnie jak uległość, to dwie strony tego samego medalu, bez których seks często może być bardzo mdły i suchy. Jednak ich obecność błyskawicznie zamienia kameralne spotkanie w teatr dwojga aktorów i wnosi do relacji zupełnie nowego ducha.

Poza tym dominacja to świetny sposób na realizację swoich skłonności czy fantazji seksualnych, zwłaszcza jeśli codzienność nie pozwala na ich realizację w życiu codziennym. Początkowo dominację przypisywano zawsze przedstawicielom silniejszej płci, jednak jak wielokrotnie udowodniły fakty, wiele kobiet dąży do dominacji (przynajmniej w sypialni). Przecież już sam widok bezbronnego mężczyzny przykutego do łóżka, z kneblem w ustach, nie pozwalającym mu przerwać półgodzinnego monologu wybrańca na temat zakupów, może doprowadzić go do orgazmu.

Jednocześnie wielu seksuologów skłonnych jest wierzyć, że w każdej parze występują przejawy dominacji, nawet jeśli oboje temu zaprzeczają. Przecież inicjatywa, wypowiedzi na temat swoich pragnień i fantazji erotycznych, aktywność podczas seksu itp. - jasno i bez zbędnych ceregieli świadczą o roli każdego z partnerów.

Materiał przeznaczony jest wyłącznie dla osób pełnoletnich. Jakakolwiek aktywność intymna jest możliwa tylko za dobrowolną zgodą, komfortem i poszanowaniem granic partnera.