Być może biseksualiści mają dużo szczęścia. Mają dwukrotnie więcej potencjalnych partnerów seksualnych niż osoby heteroseksualne, ponieważ nie widzą przeszkód w utrzymywaniu intymnych relacji z obiema płciami.

Po pierwsze, biseksualizm nie jest zaburzeniem psychicznym, ale po prostu trzecią orientacją. Tacy ludzie z reguły mają rodziny, prowadzą zwyczajne życie, kochają swoją bratnią duszę i w żaden sposób nie wyróżniają się na tle społeczeństwa. Po prostu czerpią taką samą przyjemność z seksu z obydwoma członkami płci przeciwnej i tej samej. Czasami może to mieć charakter epizodyczny, na przykład gdy chcesz urozmaicenia (zabawki erotyczne się tutaj nie liczą) lub gdy pojawia się okazja.

Jednocześnie osoby nie można nazwać biseksualną, jeśli odbyła jeden lub dwa „przypadkowe” nietradycyjne stosunki płciowe - w tym celu musi istnieć gust i pożądanie. A dłoń w tej kwestii należy do płci pięknej. Według statystyk wśród kobiet poniżej 30. roku życia 58% z nich przynajmniej raz przeżyło miłość lesbijską, a do 40. roku życia 70% jest świadomych biseksualności.

Biorąc pod uwagę szczególną aktywność seksualną takich osób, komunikując się z nimi, zdecydowanie nie należy zapominać o prezerwatywach.

Materiał przeznaczony jest wyłącznie dla osób pełnoletnich. Jakakolwiek aktywność intymna jest możliwa tylko za dobrowolną zgodą, komfortem i poszanowaniem granic partnera.